Przepisy / Zupy / Pomidorowa

ZUPA POMIDOROWA

porcji: 4 (ok. 1,2 litra)

SKŁADNIKI:

  • 1 pietruszka
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 litr wody

  • 350g passaty pomidorowej
  • 80ml mleka

  • 150g dowolnego makaronu
  • natka pietruszki (opcjonalnie)

PRZYGOTOWANIE:

  • Warzywa obrać, umyć, poprzekrawać na 2 - 4 części. Umieścić w garnku, dodać przyprawy i zalać wodą. Pod przykryciem doprowadzić do wrzenia. Następnie zmniejszyć moc palnika do minimum i gotować również pod przykryciem około godzinę.
  • W tym czasie można ugotować makaron.
  • Gotowy wywar przecedzić, dodać passatę pomidorową, wymieszać i doprowadzić do wrzenia.
  • Mleko zahartować i dodać do zupy dokładnie mieszając. Gotować jeszcze 5 minut na niskiej mocy palnika.
  • Podawać z makaronem i drobno posiekaną natka pietruszki.
KILKA ZDAŃ O PRZEPISIE

Dla tych, którzy lubią czytać więcej.

16 stycznia 2024

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę chciała wrócić do zupy pomidorowej, a tym bardziej że ją ugotuję. W dzieciństwie za nią nie przepadałam. Unikałam jej skutecznie przez 20 lat.

Od kilku dni syn prosi o zupę taką, jaką jadł u cioci. Bardzo mu smakowała. Była to właśnie pomidorowa. Dzisiaj jest ten dzień. Ugotuję zupę pomidorową na szybko, z pamięci. Taką jaką pamiętam z dzieciństwa, jednak z tego co mam pod ręką. Jest passata pomidorowa i mleko. Zastąpią koncentrat pomidorowy i śmietanę. Koncentratu pomidorowego nie używałam w kuchni jeszcze nigdy. Zupa pomidorowa była zawsze w poniedziałek i zawsze na rosole. Rosołu nie mam, mięsa też. Jednak mogę szybko zrobić wywar warzywny. Powinno się udać.

Nastawiam wywar. Dzisiaj jest piękny słoneczny dzień. Do tego lekki mróz i dużo śniegu. Zupa się gotuje na małej mocy palnika a ja wychodzę z synem na spacer na sankach. Po godzinie wrócimy, a wywar będzie gotowy.

Gotowy wywar przecedzam i dodaję do niego passatę. Ponownie zagotowuję.

Mleko ma temperaturę pokojową, jednak na wszelki wypadek je zahartuję przed dodaniem do gorącej zupy. Podobnie robię ze śmietaną. Dodaję do mleka łyżkę gorącej zupy i dokładnie mieszam, potem kolejną i znowu mieszam. I jeszcze 3 łyżki. Kiedy mleko jest już ciepłe, wlewam je do zupy mieszając.

Nie ma zupy pomidorowej bez makaronu. Ugotowanego w międzyczasie. Al dente. Gdy ugotujemy zbyt miękki, w zupie będzie się rozpuszczał i nada jej mączny smak. Tego nie chcę. Po przecedzeniu dodaję do makaronu łyżkę oliwy z oliwek, mieszam go i przelewam zimną wodą. To zapobiegnie sklejaniu. Używam dowolnego makaronu z pszenicy durum.

Mój syn również ugotował dzisiaj zupę. Nie zgodził się na publikację. Napiszę tylko, że jest to odważna mieszanka płatków owsianych, chleba, sałaty roszponki, rodzynek, wody po rodzynkach oraz wody z bidonu. Syn z efektu nie był zadowolony. Na szczęście pomidorową ocenił bardzo dobrze. Pomidorowa prezentuje się tak:

.