KILKA ZDAŃ O PRZEPISIE
Dla tych, którzy lubią czytać więcej.
16 stycznia 2024
Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę chciała
wrócić do zupy pomidorowej, a tym bardziej że ją
ugotuję. W dzieciństwie za nią
nie przepadałam. Unikałam jej skutecznie przez
20 lat.
Od kilku dni syn prosi o zupę taką, jaką jadł
u cioci. Bardzo mu smakowała. Była to właśnie
pomidorowa. Dzisiaj jest ten dzień. Ugotuję zupę
pomidorową na szybko, z pamięci. Taką jaką
pamiętam z dzieciństwa, jednak z tego co mam
pod ręką. Jest passata pomidorowa i mleko. Zastąpią
koncentrat pomidorowy i śmietanę. Koncentratu
pomidorowego nie używałam w kuchni jeszcze
nigdy. Zupa pomidorowa była zawsze w poniedziałek
i zawsze na rosole. Rosołu nie mam, mięsa
też. Jednak mogę szybko zrobić wywar warzywny. Powinno
się udać.
Nastawiam wywar. Dzisiaj jest piękny słoneczny dzień. Do
tego lekki mróz i dużo śniegu. Zupa się gotuje
na małej mocy palnika a ja wychodzę
z synem na spacer na sankach.
Po godzinie wrócimy, a wywar będzie gotowy.
Gotowy wywar przecedzam i dodaję do niego
passatę. Ponownie zagotowuję.
Mleko ma temperaturę pokojową, jednak na wszelki
wypadek je zahartuję przed dodaniem do gorącej
zupy. Podobnie robię ze śmietaną. Dodaję
do mleka łyżkę gorącej zupy i dokładnie
mieszam, potem kolejną i znowu mieszam.
I jeszcze 3 łyżki. Kiedy mleko jest już
ciepłe, wlewam je do zupy mieszając.
Nie ma zupy pomidorowej bez makaronu. Ugotowanego
w międzyczasie. Al dente. Gdy ugotujemy zbyt
miękki, w zupie będzie się rozpuszczał i nada
jej mączny smak. Tego nie chcę.
Po przecedzeniu dodaję do makaronu łyżkę oliwy
z oliwek, mieszam go i przelewam zimną wodą.
To zapobiegnie sklejaniu. Używam dowolnego makaronu
z pszenicy durum.
Mój syn również ugotował dzisiaj zupę. Nie zgodził się
na publikację. Napiszę tylko, że jest to odważna
mieszanka płatków owsianych, chleba, sałaty roszponki,
rodzynek, wody po rodzynkach oraz wody
z bidonu. Syn z efektu nie był
zadowolony. Na szczęście pomidorową ocenił bardzo
dobrze. Pomidorowa prezentuje się tak:
.