Przepisy / Zupy / Barszcz czerwony wigilijny

BARSZCZ CZERWONY

WIGILIJNY

porcji: 6 (ok. 2 litry)

SKŁADNIKI:

  • 6 dużych buraków (1,5kg)
  • 2 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/4 korzenia selera
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku (opcjonalnie)
  • 2 grzyby suszone (opcjonalnie)
  • 250 ml soku z kiszonej kapusty

  • 2 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 2 litry wody

  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki majeranku
  • 1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta pieprzu

PRZYGOTOWANIE:

  • Grzyby zalać wodą tak, aby je zakryła i pozostawić aż będą miękkie. Następnie pokroić w paski i ugotować w wodzie, w której się moczyły.
  • Warzywa obrać, umyć. Cebulę przekroić na pół. Buraki pokroić w kostkę. Pozostałe warzywa pokroić na mniejsze kawałki.
  • Wszystkie warzywa poza burakami, ziele angielskie i liście laurowe włożyć do garnka i zalać wodą. Gotować na średniej mocy palnika.
  • Gdy wywar zacznie wrzeć, zmniejszyć moc palnika do minimum. Dodać buraki oraz grzyby z wodą, w której się gotowały. Dodać sok z kiszonej kapusty. Gotować około 1 godzinę, aż warzywa zmiękną.
  • Następnie barszcz przecedzić. (Niewielką ilość buraków można zostawić w barszczu, żeby nadal oddawały kolor).
  • Dodać przyprawy i sok z cytryny. Gotować jeszcze 15 minut na małej mocy palnika, nie doprowadzając do wrzenia.
  • Podawać z pasztecikami, krokietami, uszkami lub pierogami.
KILKA ZDAŃ O PRZEPISIE

Dla tych, którzy lubią czytać więcej.

11 grudnia 2023

Czas przed Wigilią to czas dylematu - barszcz czerwony czy zupa grzybowa? Zwłaszcza dla par, gdzie w domach rodzinnych panowały inne zwyczaje. Są też domy, w których na stole wigilijnym pojawiają się obie potrawy. Tak było u mojego męża. U mnie był zawsze barszcz czerwony. W moich stronach rodzinnych zupa grzybowa na święta się nie pojawia, dlatego przez długi czas tej tradycji nie znałam.

Jedyny dylemat wigilijny, w moim domu rodzinnym, brzmiał: z czym podamy barszcz - z uszkami czy z krokietami. Zdecydowanie preferowałam krokiety. Były pyszne. Z farszem grzybowym, w panierce i smażone. Były jednak zdecydowanie zbyt pracochłonne, więc pojawiały się bardzo rzadko. Obecnie przygotowuję je inaczej. Ta wersja jest mniej pracochłonna, mniej kaloryczna i lżejsza dla układu trawiennego, co jest dużym plusem w okresie około - świątecznym. Przepis na moje krokiety znajduje się tutaj .